projekt #9

Poniższy wytwór zagwarantował mi wyjątkową satysfakcję. Nie napracowałam się wprawdzie za dużo, ale mam poczucie maksymalnego wykorzystania z pozoru bezwartościowych resztek. U mnie nic się nie marnuje. Nie lubię bezużytecznych przedmiotów kradnących życiową przestrzeń, ale nie lubię też wyrzucać, zawsze mi się wydaje, że „do czegoś się to kiedyś przyda”. Najbardziej jednak lubię jak to ‚kiedyś’ nadchodzi w miarę szybko, bo… patrz wyżej. :D Najlepsze pomysły przychodzą mi do głowy na chwilę przed zaśnięciem i w ten właśnie sposób znalazłam zastosowanie dla, uwaga uwaga, skrawków muliny! Można takie krótkie różnokolorowe niteczki po prostu wyrzucić, ale proszę sobie wyobrazić, że można je też oprawić w ramkę. Nieskromnie przyznam, że efekt uważam za zupełnie odjazdowy. Wyszedł mi abstrakcyjny obraz! Można zrobić „coś” z „niczego”.

Advertisements
Otagowane ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: