Monthly Archives: Czerwiec 2012

obiekt #96

Co za zmyślne lustro! W rozsuwanej dolnej części umieszczona jest stacja dokująca dla telefonu lub mp3, dzięki czemu możemy umilić sobie codzienną łazienkową rutynę ulubionymi dźwiękami. Obsługa odbywa się w sposób bezdotykowy, więc możemy mieć ręce ubabrane pastą do zębów, mazidłami do makijażu albo po prostu mokre. Nie szkodzi. Wystarczy kilka gestów „w powietrzu”, żeby pogłośnić, zmienić utwór, czy po prostu wyłączyć. Pomysł i wykonanie uważam za absolutnie genialne. To jest właśnie przedmiot, którego ludzkość potrzebuje.

Via: http://www.digitalhabits.it/

obiekt #95

Ciepły wieczór na świeżym powietrzu w blasku świec to całkiem przyjemny letni obrazek. Umilmy sobie czas oczekiwania na pogodę umożliwiającą realizację takiego planu wyborem gadżetów budujących odpowiednią scenerię. Może niech to będą porcelanowe świeczniki na tealighty inspirowane domino? Czemu nie! Niebanalne, bezpretensjonalne. Można używać pojedynczo, można ustawić sobie całą grupę płytek-świeczników. Po prostu fajny minimalistyczny design.

Via: https://www.kayiwa.fi/eshop/goods/domino/

obiekt #94

Przyłapałam się na wielkim niedopatrzeniu, mianowicie ani słówkiem nie pisnęłam tu jeszcze o genialnym polskim projekcie, jakim jest Plopp. Plopp to nazwa rodziny mebli (głównie taboretów) wykonanych z dmuchanej blachy. Jakkolwiek wyglądają lekko niepoważnie przywodząc na myśl dmuchane gumowe zabawki wodne, to należy Wam wiedzieć, że wykonane są przy udziale zaawansowanej i innowacyjnej technologii. Za całym tym niesamowitym przedsięwzięciem stoi Oskar Zięta. Autor nie tylko wizualnej strony tego konceptu, ale także twórca technologii wytwarzania tych oryginalnych mebli. Za sprawą ciśnienia deformującego blachę od wewnątrz, każdy egzemplarz wykonany przy pomocy tego procesu technologicznego jest zupełnie niepowtarzalny. Totalny odjazd, nieprawdaż? Prawdaż. ;)

Via: http://www.zieta.pl/home/88

Otagowane

obiekt #93

Proszę spojrzeć, jaka sprytna półka. W dzieciństwie miałam klocki działające na podobnej zasadzie, z których budowało się takie przestrzenne formy.  Na starość też się można pobawić, łącząc poszczególne drewniane elementy w sposób, który nam akurat najbardziej odpowiada.  Sami decydujemy ile półek i w jakim układzie będzie wisiało na naszej ścianie. Uważam, że to absolutnie fantastyczny pomysł na mebel. Nie tylko oferuje powrót do dzieciństwa, ale gwarantuje efekt skrojony na miarę naszych potrzeb. Pysznie!

Via: http://www.josehurtado.eu/gallery/61/

Otagowane

obiekt #92

Znalazłam fajną serię, albo jak nazywa to sam projektant, rodzinę mebli. I jak to w rodzinie, wszyscy są w pewnym sensie do siebie podobni, ale jednak różni. Meble są bardzo proste, zdobione w dość enigmatyczny sposób. Wzory na taboretach przypominają trochę symbole matematyczne, a trochę znaki interpunkcyjne. Może kryje się za tym jakaś historia, a może po prostu mają ładnie wyglądać. Co autor miał na myśli nie wiem, ale wiem, że to ostatnie udało się doskonale.

Via: http://www.stefanopugliese.com/

Otagowane

obiekt #91

Dzisiejszy obiekt zadziwia mnie swoją pomysłowością, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że należy on do kategorii rzeczy, których tak naprawdę nigdy się nie używa. Dobra koncepcja, ale jednak w starciu z codziennością raczej nie zda egzaminu. Kto by tam pamiętał, żeby misternie układać po powrocie do domu wszystkie te akcesoria w najlepiej nawet pomyślanym organizerze. Trzeba mu jednak oddać, że jest wyjątkowo uroczy. Oprócz tego, że mieści wszystkie niezbędne przy opuszczaniu domu przedmioty, to może służyć jako zegar ścienny, a do tego wewnątrz ma ukryty kabelek do ładowania telefonu! No i ta prostota, prostota czyni go genialnym.

Via: http://www.etsy.com/listing/99616458/t-h-e-b-u-t-l-e-r?ref=v1_other_2

Otagowane

obiekt #90

Dzisiejszy wpis to próba rehabilitacji po ostatnim obiekcie, który brylował w kategorii „sztuka dla sztuki”. Natomiast ten tutaj to istna bestia do ułatwiania życia. ;) Na pierwszy rzut oka wygląda to jak niski stolik, ale kryje w sobie wiele więcej. Po rozsunięciu mamy fotel, stolik kawowy i szafkę z szufladą. Sprytne i wygodne rozwiązanie dla niewielkich powierzchni. W tym przypadku wygląd zdecydowanie podąża za funkcją, jaką mebel ma spełniać. I rezultat jest naprawdę świetny.

Via: http://www.pearlmandaniel.com/furniture-design.html

Otagowane

obiekt #89

Gdybym miała taki zegar zupełnie nie przeszkadzałoby mi, że nie wiem, która jest godzina. Wystarczy, że jest mega odlotowy. Zresztą wedle jego twórców ten zegar ma być wyzwaniem dla naszej spostrzegawczości. Trzy zachodzące na siebie koła w podstawowych kolorach mają symbolizować nowe spojrzenie na kwestie czasu. Dla zabieganych, wiecznie spieszących się bardzo poważnych ludzi nie jest to może najlepsze rozwiązanie, ale dla całej reszty – czemu nie?

Via: http://www.louierigano.com/index.php?/product-design/real-time/

obiekt #88

Z zainteresowaniem przyjęłam informację, że istnieje lampa w kształcie drzewka bonsai. Ostatnio wszystkie domowe (i przydomowe zresztą też) rośliny będące pod moją opieką padają, więc prawdopodobnie będę musiała przejść na atrapy i substytuty. ;) A dajmy na to taki plastikowy świecący krzaczek wydaje się być całkiem ok. I wygląda na solidny, myślę że tak łatwo mi się nie podda.

Via: http://www.myyour.eu/en/bonsai.php

Otagowane

obiekt #87

Wygląda smakowicie, jak gniazdko makaronu. Albo jak motek wełny. Sam autor nazywa to sznurkową sałatką (Kabelsalat). Pomysł fajny. W centrum zainteresowania kabel, coś co doprowadza mnie na co dzień do szewskiej pasji. Jesteśmy totalnie okablowani ze wszystkich stron, w sposób chaotyczny i brzydki. A tu kabel jest ozdobą, esencją. Podoba mi się, bo przewrotne.

Via:http://gizmodo.com/free-willy-lamp/

Otagowane
%d blogerów lubi to: