Monthly Archives: Lipiec 2012

obiekt #106

„Zaadoptuj swoją pierwszą lampę-zwierzątko!”, głosi hasło na stronie internetowej izraelskiego projektanta wzornictwa przemysłowego Omera Inbara. A konkretnie lampę-owada. Do wyboru pająk, mrówka i modliszka. W zależności od kształtu żarówki, nasz owad może przybierać różne formy. Lampy pakowane są w kartonowe pudła z nadrukiem w czarne kropki, imitujące otwory przepuszczające powietrze. No w końcu transportujemy zwierzaka. Bardzo pomysłowa, urocza rzecz.

Via: http://www.omerinbar.com/#!bug-light

Otagowane

obiekt #105

Niby to wszystko już było, trzy drewniane nogi, metalowe siedzisko, pastelowe kolory. Ale jeden prosty szczegół jest w stanie przesądzić o wyjątkowości tych krzeseł. Dziura. Idealnie okrągła, jak księżyc w pełni. Tak się zresztą te krzesła nazywają – Full Moon. Otwór w kształcie księżyca nie tylko nadaje charakteru, ale ma też wymiar użytkowy, łatwiej dzięki niemu krzesło chwycić i przenieść. Ale z drugiej strony – pewnie wrzyna się w plecy, ten księżyc. (Że tak sobie pozwolę uprzedzić komentarze malkontentów ;-) ).

Via: http://lifespacejourney.com/seating.html

Otagowane ,

obiekt #104

Kolejny zegar zmuszający szare komórki do pracy. W tym wypadku nie ma chyba opcji bezmyślnego spojrzenia nań i braku pojęcia chwilę później która jest godzina. Tu jest opcja rozkminiania godziny. Ale przy okazji można się napatrzeć na ten minimalistyczny projekt. Ładny projekt! I jeszcze do tego świecący w ciemności. Totalny szał.

Via: http://www.tamerkoseli.com/period-clock

Otagowane ,

obiekt #103

Jest coś niezwykle urzekającego w tej współczesnej wersji konika na biegunach. Na ogół skłaniam się ku oldschoolowym wersjom znanych przedmiotów, ale akurat ta nowoczesna odsłona bardzo mi się podoba. Może dlatego, że jest prosta? No ok, grzywy nie potargasz, ale dobra zabawa nadal gwarantowana, tu bez zmian.

Via: http://www.blooey.nl/BLOOEY_Hobbel.html

Otagowane

obiekt #102

No nie sądziłam, że to napiszę, ale jednak – co za szczotka!  Nie samymi fotelami i lampami człowiek żyje, otaczają go również przedmioty o dużo bardziej przyziemnym przeznaczeniu. Na przykład szczotki. Standard w tej kategorii to jest szczotka oparta gdzieś za drzwiami i przewracająca się na nas w najmniej oczekiwanym momencie. Ta nie jest standardowa, sprytnie się składa czyniąc z siebie szczotkę stojącą. A do tego ta surowa, prosta forma. Chyba mamy tu do czynienia ze szczotkę idealną.

Via: http://www.yankodesign.com/2012/07/18/how-does-your-broom-stand/

Otagowane

obiekt #101

Przyznam, nie spodziewałam się, że coś takiego może mi się spodobać. Nie wiem, może zadziałał jakiś bodziec podprogowy z informacją, że plecaki są modne? Typowym plecakiem dzisiejszy obiekt jednak zdecydowanie nie jest. W ogóle nie jest typowym czymkolwiek. Zobaczyłam go i w pierwszej chwili zgłupiałam, a moment później wiedziałam, że ten futurystyczny wytwór skradł moje serce. Pomysł na niego jest doprawdy zadziwiający i potrzeba chwili, żeby się do tej koncepcji przemóc. Uwielbiam takie rzeczy, których w pierwszej chwili najnormalniej w świecie nie rozumiem, nie ogarniam. Takie zachwycają najbardziej. Dotyczy to zresztą nie tylko świata przedmiotów. Przepadam się dziwić po prostu. I tu się zadziwiłam, a potem zachwyciłam. Plecak jest podobno bardzo wytrzymały i elastyczny, a jednocześnie sam w sobie bardzo lekki i wygodny. Kojarzy mi się trochę z „Wojowniczymi Żółwiami Ninja”, pamięta to jeszcze ktoś? Więc może i kwestia nostalgii wchodzi tu w grę i dlatego tak mi przypadł do gustu.

Via: http://solid-gray.com/

Otagowane ,

obiekt #100

Czesi znowu mnie zachwycili. Zaprojektowali serię oświetlenia o nazwie Balloons. Składają się na nią proste, ponadczasowe, a jednocześnie zupełnie wyjątkowe lampy wykonane z dmuchanego szkła. Pomysł zawieszenia źródła światła w przezroczystym (niewidzialnym) kloszu jest po prostu wspaniały. Dzięki temu lampa wygląda lekko i intrygująco. Dryfująca gdzieś w przestrzeni wiązka światła – świetne i zaskakujące. W ogóle wszystko w tej lampie jest trochę inaczej, odwrotnie, niespodziewanie. Zastanawia mnie tylko, jak się wymienia żarówkę…

Via:http://www.brokis.cz/?p=produkty&l=EN&type=0&g=Exclusive%20line&c=BALLOONS

Otagowane

obiekt #99

Latem wypijam ogromne ilości wody z cytryną. Doprowadzam przy tym cytrynę, kuchnię i siebie do opłakanego stanu. Duszę, gniotę, miażdżę, pryskam na boki, strzelam pestkami. A wystarczyłoby, żebym posiadała wyciskarkę do owoców. Nie posiadam, bo żadna mi się do tej pory nie podobała. Do chwili, aż zobaczyłam poniższą. Prosta, niezawodna, wykonana z naturalnych materiałów, ładna. Potrzebuję jej.

Via: http://cargocollective.com/nataliacoll/Edwin

Otagowane ,

obiekt #98

Oto interesująca propozycja dla posiadaczy basenu. Zresztą dla miażdżącej większości, która go nie posiada, ten pomysł jest równie ciekawy. Pływające meble ogrodowe. Nie tylko są lekkie i rzecz jasna wodoodporne, ale nadano im naprawdę interesujące formy. Kształt fotela został tak pomyślany, żeby mógł służyć zarówno jako fotel bujany, jak i tradycyjne siedzisko. Z jednej strony te piankowe meble są totalnie nowoczesne, a nawet lekko futurystyczne, ale z drugiej ich pastelowa kolorystyka i obłe linie są lekkim ukłonem w stronę stylistyki lat 60-tych. Na lato jak znalazł.

Via: http://shinerinternational.com/wordpress/?p=46

Otagowane

projekt #16

Neony! Tak bardzo mi się spodobały, że nawet w spożywczaku się za nimi rozglądam. Któregoś razu wypatrzyłam napój w rażąco limonkowej butelce i kupiłam w celu dalszego przetwórstwa opakowania. Zupełnie przy okazji rozsmakowałam się w zawartości, której smak jest doskonale sztuczny, jak zapowiada zresztą butelka. Poobcinałam końcówki szyjek, (te ‚antyzakrętki’), nawlokłam na łańcuszek i voila. Stałam się posiadaczką własnego neonowego naszyjnika bez konieczności odwiedzania znanej odzieżowej hiszpańskiej sieciówki. Albo szwedzkiej. Generalnie nie noszę specjalnie biżuterii, jedynie jakieś sznurki na nadgarstku, ale czymś tak charakterystycznym na szyi nie pogardzę.

Otagowane , ,
%d blogerów lubi to: