obiekt #97

Mam wielką słabość do wielkich splotów. Kojarzą się raczej zimowo, bo są przytulne i babcine, ale gama kolorystyczna tych dzisiejszych jest typowo letnia, więc przyjemnie się na nie patrzy nawet w upalny dzień. Projektantkę zainspirowały dziergane na drutach sploty same w sobie. Nadnaturalnie powiększone robią niesamowite wrażenie. Efekt jest nie tylko intrygujący i przewrotny, ale na pewno przekłada się też na wygodę taboretów, które z natury nie służą raczej do przesiadywania. Te sprawiają wrażenie takich, w które można by się zapaść po męczącym dniu.

Via: http://www.claireanneobrien.com/index.php?/work/knit-stools/

Advertisements
Otagowane

6 thoughts on “obiekt #97

  1. widzę po raz pierwszy i przyznam sie szczerze, że strzał w dziesiątke jak dla mnie, pozdrawiam

  2. kelly pisze:

    Piękne są! Takie przytulanki. I w ogóle tak..apetycznie wyglądają. Może to przez te kolory :)

  3. Bea pisze:

    Do wykonania takiego splotu potrzebne są druty jak dla Kingonga:)
    Fajne kolorki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: