obiekt #105

Niby to wszystko już było, trzy drewniane nogi, metalowe siedzisko, pastelowe kolory. Ale jeden prosty szczegół jest w stanie przesądzić o wyjątkowości tych krzeseł. Dziura. Idealnie okrągła, jak księżyc w pełni. Tak się zresztą te krzesła nazywają – Full Moon. Otwór w kształcie księżyca nie tylko nadaje charakteru, ale ma też wymiar użytkowy, łatwiej dzięki niemu krzesło chwycić i przenieść. Ale z drugiej strony – pewnie wrzyna się w plecy, ten księżyc. (Że tak sobie pozwolę uprzedzić komentarze malkontentów ;-) ).

Via: http://lifespacejourney.com/seating.html

Reklamy
Otagowane ,

4 thoughts on “obiekt #105

  1. Yaseck pisze:

    Plecy jak plecy, ale tyłek na takiej płaskiej powierzchni?… Taki taboret raczej.

  2. Łukasz pisze:

    Moim zdaniem oparcie byłoby niewygodne, gdyby otwór był umieszczony na osi pionowej oparcia, tj. na linii kręgosłupa. A tak, umieszczony z boku, nie powinien bardzo przeszkadzać…
    Poza tym wydaje się, że krzesła przeznaczone są do stosunkowo krótkiego siedzenia (np. podczas posiłków w kuchni lub w kantynie), więc twarde siedzisko i oparcie nie jest problemem.
    Fajny projekt :)

    • Kajakowo pisze:

      Racja, jakoś o tym nie pomyślałam. Czyli o wygodę pleców martwić się nie musimy. A co do drugiej części – zgadzam się, przecież to nie jest krzesło, na którym spędzimy osiem godzin w biurze. Zresztą patrz wyżej: fajna poduszka i po kłopocie. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: