obiekt #112

Nie lubię dużych roślin w domu. Lubię małe. Najbardziej sukulenty. Mam taką namiastkę Meksyku dzięki nim. I niech te małe meksykańskie sukulenty siedzą w oryginalnych doniczkach. Na przykład takich, z filcu. Doniczka z filcu! Kto by pomyślał, co za przewrotny pomysł. I dlatego fajny. Set z pierwszego zdjęcia w całości mogłabym przenieść do siebie. No może z wyjątkiem doniczki zielonej, wolałabym turkusową.

Via: http://blog.gessato.com/2012/08/09/felt-pods-by-flip-tumble/

Reklamy
Otagowane ,

4 thoughts on “obiekt #112

  1. Yaseck pisze:

    Ciekawe jak wygląda sprawa podlewania. Filc chyba nie jest wodoodporny?

    • Kajakowo pisze:

      Tak naprawdę roślina siedzi w plastikowej/gumowej doniczce, ten filc jest tylko takim zewnętrznym pokrowcem. Nawet widać na górze taką plastikową obwódkę.

  2. kelly pisze:

    Przyjemnie to wygląda! Gdzieś widziałam już takie filcowe nakładki, ale nie były takie ładne, były bardziej..toporne i bardziej filcowate ;) Takie rośliny są super, ja niestety ciągle zapominam o podlewaniu, więc mało które roślinki dobrze się u mnie czują. Storczyki nie narzekają :)

    • Kajakowo pisze:

      Hehe, u mnie z kolei rośliny padają przez moją nadgorliwość, podlewam za dużo. Ale dzięki temu jest duża rotacja. ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: