obiekt #120

Oprócz ładnych przedmiotów lubię dalekie podróże i egzotyczną kuchnię. Kto odwiedził Azję wie, że uliczni sprzedawcy jedzenia są stałym elementem tamtejszego krajobrazu, a lokalne smakołyki serwowane są z najróżniejszych mobilnych garkuchni. Jest to obrazek nie pozbawiony uroku i muszę przyznać, że za nim tęsknię. I oto mamy projekt z rodzaju „zrób to sam”, zakładający zbudowanie własnej kuchni na dwóch kółkach. Żałuję, że sezon sprzyjający przebywaniu na świeżym powietrzu powoli dobiega końca, bo perspektywa gotowania pod gołym niebem wydaje mi się niezwykle interesująca. Można rzecz jasna rozpalić grilla albo ognisko, ale to w niczym nie przypomina atmosfery azjatyckiej ulicy. Żaden z dalekowschodnich ulicznych kucharzy nie dysponuje oczywiście sprzętem podobnym do poniższego, a raczej rozklekotanym rowerem przerobionym na jeżdżącą budkę, ale mniejsza z tym, chodzi o zabawę. I ja taką zabawę z chęcią podejmę. Na stronie projektantki jest plik pdf. z instrukcją złożenia takiej mobilnej kuchni. Która, jakże by inaczej, jest ładna. Kuchnia, nie instrukcja.

Via: http://www.studiomama.com/outdoorkitchen.html

Advertisements
Otagowane , , ,

4 thoughts on “obiekt #120

  1. bea pisze:

    Po prostu CUDO!
    Nic dodać, nic ująć tylko rozkoszować się tym widokiem;)

  2. kelly pisze:

    Makłowicz by nie pogardził :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: