obiekt #126

Ciągle wpadają mi w oko jakieś ścienne zegary, a właśnie do mnie dotarło, że nie mam w domu żadnego. Może podświadomie robię taki mały rekonesans przed zakupem, stąd ta częsta obecność najróżniejszej maści czasomierzy na blogu. No i właśnie kolejny niezwykle przypadł mi do gustu. Zegar, który składa się tylko z tego co niezbędne, ze wskazówek. I mimo, że wyeliminowano wszelkie ozdobniki, zegar jest bardzo dekoracyjny. Że tak powiem, co chwila dzieje się na nim coś nowego. Nie wiem czy to tylko moja wyobraźnia, czy taki był zamysł autora, ale ‚dwadzieścia po siódmej’ to jak nic pyszczek myszy, a ‚za dwadzieścia ósma’ to bankowo mikrofon.

Via: http://www.yenwentseng.com/index.php?/projects/big-hands-clock/

Reklamy
Otagowane

4 thoughts on “obiekt #126

  1. kelly pisze:

    Ostatni obrazek – skojarzenie z taką trzcinową pałką, która rośnie przy wodzie, a wcześniej jest serduszko :)

    • Kajakowo pisze:

      Tak! Masz rację, odwołuję mikrofon. ;) Natomiast w drugim przypadku pozostanę przy myszy. :D

  2. Yaseck pisze:

    Pisałem właśnie, że nie rozumiem zegarka i nagle mnie olśniło…

    • Kajakowo pisze:

      Też miałam tak na początku. Chwilę mi zajęło, żeby go rozpracować, na początku wydawał mi się bez sensu zupełnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: