projekt #18

Z tym projektem jestem spóźniona o całą długość wakacji. Rzecz dotyczy oldschoolowych foteli tarasowych. Jeszcze wiosną wzięłam się za ich renowację, licząc na beztroskie wylegiwanie się na nich latem, ale ciągle coś stawało mi na drodze i skończyłam je dopiero w tym tygodniu. Rychło w czas, życie toczące się przez ostatnie miesiące na świeżym powietrzu, trzeba z powrotem zamknąć w domu. W tzw. międzyczasie dwa razy zepsuła mi się maszyna do szycia, to usprawiedliwia nieco moją opieszałość. Zaczęło się od starych stelaży z porwaną i zapleśniałą gąbką. Stelaże odświeżyłam, a gąbkowe poszycie zrobiłam od podstaw własnoręcznie. Wykończenie wprawdzie pozostawia wiele do życzenia, ale najważniejsze, że fotele są bardzo wygodne i wyglądają świetnie. A wystarczyło kupić piankę tapicerską, dociąć na odpowiedni wymiar, a następnie upolować materiały i uszyć z nich pokrowce. Na zdjęciach tego nie widać, ale pokrowce są na rzepy (i to jeszcze dobrane kolorystycznie do materiałów, ha!). Jestem bardzo zadowolona z efektu i już nie mogę się doczekać następnego lata, żeby na całego z tych foteli korzystać. Chociaż swoją drogą w salonie też wyglądają fajnie… Tym samym mamy odpowiedź na pytanie, dlaczego nie warto kupować nowych (i wcale nie fajnych) mebli ogrodowych w popularnych marketach, a warto poszperać w piwnicy i przywrócić do życia stare dobre (i wcale fajne) fotele.

Advertisements
Otagowane , , , , , ,

6 thoughts on “projekt #18

  1. Jag pisze:

    No i proszę jak pięknie. A jesienią i zimą też mogą się przydać, jak słoneczko wyjdzie zza chmur. Z kubkiem gorącej herbatki, czemu by nie:)

    • Kajakowo pisze:

      :) Tak, to jest super pomysł, będę tak robić.

      • kelly pisze:

        O, dokładnie! Piękne są, fajne kolory i dobrze wyglądają razem. Taka wersja dla Niej i dla Niego?:) Żeby tylko jesień pozwoliła na kocyk i herbatkę na takim leżaku! U mnie niestety nic nie może leżeć na balkonie, nawet przez moment, bo zaraz zlatują się nieznośne gołębie z chęcią „upiększenia” w wiadomy sposób :/

      • Kajakowo pisze:

        No, niechcący wyszła wersja dla niej i dla niego, tzn. od początku miała taka być, ale nieświadomie podkreśliłam ten fakt kolorami. :)
        U mnie niestety też nic nie może zostawać na tarasie, ze względu na liczne okoliczne koty. ;) Jeden z tych starych foteli tak właśnie zginął, był w całkiem niezłym stanie, dopóki koty nie postanowiły robić na nim przeróżnych rzeczy. :/

  2. KAAM pisze:

    Mialam napisac to samo co Jag – ooo jak ładnie, na swiezym powietrzu z szalikiem i kubkiem herbatki, dokladnie!

    • Kajakowo pisze:

      No właśnie ta wizja bardzo mi się spodobała, już prawie nie żałuję, że lato za nami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: