obiekt #144

Ta lampa nazywa się Chill Pill. Dość to oczywiste, bo tak właśnie wygląda, jak pigułka. Ale nazwa jest totalnie trafiona także na innej płaszczyźnie. W tak szare i krótkie dni każde źródło deficytowego światła działa jak antydepresyjny medykament. Włączenie takiej lampy, to jak zażycie leku na dobry nastrój. Uwaga – jest maleńka, mniej więcej wielkości piłki tenisowej. W ramach jednorazowej dawki polecam więc kilka sztuk, jedna to może być za mało. W okolicach kwietnia można zmniejszyć dawkowanie. ;)

timthumb.phpkikkerland-chill-pill02Via: http://www.betterlivingthroughdesign.com/accessories/kikkerland-chill-pill/

Advertisements
Otagowane ,

6 thoughts on “obiekt #144

  1. kelly pisze:

    Fakt, przydałaby się teraz taka :( Najlepiej cały „listek” takich tabletek. I mogłyby jeszcze wydzielać jakieś dzwięki, szum fal czy coś takiego ;)

  2. zelikowska pisze:

    Element niezbędny na szafce nocnej! Idą koszmary? Łapiesz za pigułę. Łapie deprecha? Łapiesz za pigułę! :)
    Swoją drogą, musi nadawać przyjemny klimat właśnie nocą, kiedy jest takim drobnym światełkiem.

    • Kajakowo pisze:

      Racja! A jeszcze fajne jest w niej to, że jest mobilna, można wziąć w łapę i oświetlać sobie np. drogę do łazienki w środku nocy, żeby nie zapalać wszystkich rażących ‚poważnych’ świateł. :)

  3. Yaseck pisze:

    Czy one się tak bujają jak te jajeczka z obciążnikiem? To by było fajne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: