Category Archives: kilka słów całkiem do rzeczy

Premiera książki ‚Zaprojektowane. Polski dizajn 2000–2013’

Przez te kilka lat pisania bloga zebrałam tu sporo najróżniejszych przedmiotów codziennego użytku, w tym całkiem sporo polskich. Nieustannie mam jednak niedosyt, uważam, że polskie wzornictwo jest w naprawdę dobrej kondycji i nasze projekty powinny być na łamach bloga w zdecydowanej większości. Cały czas staram się nad tym pracować, a tymczasem jeśli tak jak ja macie głód polskiego dizajnu, mam świetną wiadomość – 26 czerwca dniem wartym odnotowania w kalendarzu, bo to data premiery książki „Zaprojektowane. Polski dizajn 2000–2013”. Bardzo się cieszę, takie kompendium wiedzy o współczesnym polskim wzornictwie to jest strzał w 10, nie mogę się doczekać pierwszego spotkania z tą książką, serio. Także dlatego, że jest pięknie wydana, a przecież wiadomo – tacy wzrokowcy i zafiksowani esteci jak ja oceniają książki po okładce. ;) W albumie znajdziemy niemal 120 produktów autorstwa 90 dizajnerów oraz obszerne wywiady z najważniejszymi z nich, m.in. z Tomkiem Rygalikiem, Oskarem Ziętą, Bartoszem Piotrowskim, Renatą Kalarus, Michałem Łojewskim. Publikacja dokumentuje zmiany, jakie na przestrzeni ostatnich lat zaszły w polskim wzornictwie. Jest podsumowaniem i zamknięciem okresu, gdy dizajn z dziedziny postrzeganej jako sztuka trafił do powszechnej świadomości Polaków, stał się też rozpoznawalną marką za granicą. Podsumowując, szykuje się bardzo ciekawe wydawnictwo, nie przegapcie.

 

zaprojektowane_plakatZaprojektowane_okladka

Otagowane , ,

Gotyk Polski

Już 14. marca w Galerii Dizajn BWA we Wrocławiu czwórka znanych projektantów ubioru – Maldoror, oluhi, Paulina Plizga i Sylwia Rochala zaprezentuje swoje projekty na wspólnej wystawie Gotyk Polski. Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że projektowanie ubioru to jedna z tych dziedzin sztuki, które mnie szczególnie interesują. Co więcej, jak stoi w opisie zbliżającego się wernisażu wystawy:
„Na początku drogi całej czwórki projektantów pojawił się element upcyklingu, czyli powtórnego wykorzystania „zużytej” mody. Razem z rodzącą się współczesną polską modą, próbowali oni stworzyć coś z niczego na zgliszczach tradycji rzemiosła krawieckiego i polskiego przemysłu tekstylnego.”
Upcykling, brzmi znajomo. Dlatego ProjektObiekt patronuje temu niezwykle interesującemu wydarzeniu, na które oczywiście serdecznie zapraszam. Szykuje się coś wyjątkowego.

Więcej informacji na stronie wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1426623950916064/

maldoror (4)

Gotyk Polski_projekt_Hakobo

Na zdjęciu: prace Maldorora (materiały prasowe BWA Wrocław).

Identyfikacja wizualna: Jakub Stępień (Hakobo)

Otagowane ,

pomysłowy dobromir is back

Podejrzewam, że nawet najstarsi górale nie pamiętają, że na tym blogu funkcjonował kiedyś dział, w którym prezentowałam swoje projekty DIY. Przyszła pora o tym przypomnieć. Myślę, że będzie w związku z tym trochę zabawy. Nie bez kozery zawiesiłam na kołku sekcję DIY aka Pomysłowy Dobromir, po prostu skończyły mi się pomysły. Jest na to rada. Tym razem to Wy będziecie pomysłowymi Dobromirami. Razem z firmą Bosch ogłaszam konkurs na pomysł. Proszę o propozycje – co mogę zrobić mając do dyspozycji urządzenie wielofunkcyjne Uneo Maxx i sklejkę? Najfajniejszy pomysł zostanie przeze mnie zrealizowany, a jego autor zostanie obdarowany niespodzianką przez firmę Bosch. Na propozycje czekam do końca tego tygodnia. A w przyszłym mnie nie ma, bo będę realizować zwycięski pomysł. Tylko miejcie litość, nie każcie mi konstruować łodzi podwodnej. Lubię prostotę. I tego się trzymajmy. ;)
Aha, w komentarzach z propozycją wklejajcie swój adres e-mail, łatwiej będzie się z Wami kontaktować.

Ps. Po inspiracje jak zwykle zapraszam na stronę WKRĘCENI W DOM. :)

Wkreceniwdom.pl

P1100491P1100459P1100470

Otagowane ,

Postaw na stojak!

Chyba nie wszyscy z Was wiedzą, że jestem zapaloną fanką dwóch kółek. Nie mam samochodu, ale za to mam rower (ładny! :) ). Przemierzanie miasta na rowerze ma niezliczoną ilość zalet, ale czasami zdarza mi się zakląć pod nosem, bo infrastruktura dla użytkowników jednośladów daleka jest jednak jeszcze od doskonałości. Tzw. mała architektura jest niezwykle ważnym elementem miejskiego krajobrazu, a piękne i funkcjonalne stojaki na rowery to wciąż rzadki widok. Ale, ale – możecie mieć na to wpływ. Ruszył właśnie konkurs na projekt stojaka rowerowego. Nasze rowery mogą być bezpieczniejsze i zaparkowane w ładnym towarzystwie. Działamy!

Postaw na stojak

Szczegóły na: http://postawnastojak.pl/

Otagowane

obiekt #149: kolor roku wg pantone

W zeszłym roku mniej więcej o tej samej porze ogłaszałam podobną nowinę. Który kolor został wybrany przewodnią barwą rozpoczynającego się właśnie roku? W 2013 jest to 17-5641 Emerald, czyli szmaragdowy. Nie da się ukryć, że bardzo mi tu ten kolor pasuje. Dobry wybór, Pantone. :)

pantone-color-2013Via: http://www.pantone.com/pages/index.aspx?pg=21055&from=hp

Otagowane

obiekt #117

Dzisiaj obiekt nietypowy – magazyn, Monitor Magazine. Uznałam, że ta gazeta jest na tyle wyjątkowa, że warto jej poświęcić tu odrobinę miejsca, mimo że nie do końca jest obiektem, o jaki się tu rozchodzi. ;)

No niby ‚don`t judge a book by it`s cover’, ale jednak od tego właśnie zacznę, że okładka jest zacna i już sam jej wygląd zwiastuje produkt stonowany i normalny. (Przy czym normalny nie znaczy zwykły czy pospolity.) Wizualna strona jest prima sort; layout, kroje pisma, rodzaj papieru, każdy najdrobniejszy znaczek (smaczek?) jest przemyślaną częścią bardzo spójnej i wysmakowanej całości. Charakter owej ‚całości’, co wcale nie jest tak oczywiste biorąc pod uwagę inne obecne na rynku tytuły, jest bardzo łatwo identyfikowalny, wszystkie wątki zmierzają w czytelnym dla odbiorcy kierunku. Pismo samo siebie określa jako „biznesowo-lajfstajlowe”, no i to drugie słowo trochę ciężko przechodzi mi przez gardło, ale to już chyba kwestia wszechobecnych w języku polskim denerwujących kalek (właśnie – kalek!) językowych, a nie samej istoty sprawy, bo przecież tematyka dotycząca szeroko pojętego stylu życia jest rzecz jasna zupełnie w porządku. Tak więc jest design, jest kultura, jest biznes, są podróże, kulinaria, literatura. A najlepsze jest to, że te treści przekazane są w sposób nie uwłaczający inteligencji czytelnika. To doprawdy smutne, że muszę pisać o tak oczywistej sprawie i poczytywać gazecie taką cechę za zaletę… Prawda jest jednak taka, że nieodmiennie choćby kartkując jakiekolwiek pismo, mam wrażenie że jego twórcy oceniają mnie jako, nie owijając w bawełnę, totalnego debila nie potrafiącego korzystać z mózgu. Dawno (a może nigdy?) nie spotkałam się z takim szacunkiem dla czytelnika, jaki funduje Monitor Magazine. Przez całe 112 stron ani razu nie przewróciłam oczami! Ba, artykuły pisane są w sposób zajmujący, a tematyka jest pogłębiona w należyty sposób. Bo kolejny kłopot z prasą mam taki, że jak zacznę czytać coś co mnie zainteresuje i z wypiekami na twarzy odwracam stronę licząc na kolejny akapit… rozczarowuję się jego brakiem. W polskiej prasie większość tematów traktuje się po łebkach, a artykuły kończą się ni stąd ni zowąd nie wyjaśniając nawet połowy wątków. Ale tutaj nie, tutaj odwracałam stronę przekonana, że dobrnęłam do końca, a okazywało się, że opowieść ciągnie się jeszcze przez kolejne dwie strony. Inna sprawa, że dobór tematów w tym numerze jakby specjalnie dla mnie – Mad Men, Muji, Richard Neutra, Creme Cycles i mogłabym tak jeszcze wymieniać…  Wielki plus za świeżość drobnych niusów i aktualności, w całym piśmie znalazłam może 3 informacje, które już wcześniej słyszałam, reszta to same odkrycia, a nie jest łatwo zaskoczyć kogoś, kto z taką pasją przeczesuje internet. Mówię o sobie.

Monitor Magazine nie jest nadęty, ani pretensjonalny. Jest wyważony i ciekawy, a słowem które jako pierwsze przyszło mi do głowy po wstępnym przekartkowaniu było – spokojny. W żadnym jednak razie nudny. I chętnie wydam te 10 zł raz na kwartał. Szczerze mówiąc już czekam z niecierpliwością na kolejny numer.  A reszta wydawnictw niech idzie po rozum do głowy.

Słowem, w końcu ktoś zrobił dla mnie gazetą, dzięki.

Otagowane

Eames: The Architect and the Painter

Dzisiaj trochę nietypowo, o idolach. Jeśli w ogóle można mówić o idolach w świecie sztuki użytkowej, ja takim mianem mogłabym określić małżeństwo Eames`ów. Okres ich najintensywniejszej działalności przypada na lata 50-te. Doceniam nie tylko ich twórczość, ba – wręcz szaleję za niektórymi ich projektami, ale wrażenie robi na mnie również ich styl bycia i życia. Ray i Charles to była para takich pozytywnych twórczych freak`ów. Jeśli będziecie mieć wolną chwilę zachęcam do obejrzenia filmu o nich, którego tytuł posłużył mi zresztą za tytuł notki. Na zachętę zwiastun.

Otagowane

tangerine tango

Kolor roku 2012 wg Pantone.

Via: www.pantone.com

Otagowane

objectified

Coś na dobry początek w temacie projektów i obiektów.

Otagowane

w czym rzecz

Zainteresowanych designem, dekorowaniem wnętrz, DIY oraz wszelkiego rodzaju kreatywnym recyklingiem zachęcam do zaglądania. Pojawiać się tu będą fotografie najróżniejszych interesujących projektów i obiektów. Będą inspiracje, będą realizacje. Zapraszam!

Otagowane , , , , , , , , , ,
%d bloggers like this: