Tag Archives: handmade

obiekt #160: pompon dobry na wszystko

Nie wyobrażam sobie ile trzeba mieć cierpliwości, żeby zrobić taki dywan. Kiedyś robiłam podejście do samych pomponów i przy drugim zapał mi minął jak ręką odjął. Tak więc szacun dla twórców, bo te dywany zrobione są ręcznie, a jeden składa się z ok. 1300 pomponów. Wyglądają totalnie odjazdowo, szczególnie z bliska. Jak jakiś żywy organizm, bardzo miły i sympatyczny. Wyobrażam sobie jak przyjemne musi być chodzenie bosymi stopami po takich mięciutkich pomponach. Chciałabym mieć taki dywan przy łóżku. Wtedy nawet w razie wstania lewą nogą dobry nastrój gwarantowany, myślę że każda noga dałaby się przekupić dotykowi puszystego pompona. ;)

Myk-0271-hase2groß_0Myk-0271-detail_1Myk-0229-1_0Myk-0116-feuer-hell-web_0Via: http://myk-berlin.com/objekte/teppiche

Otagowane , ,

projekt #18

Z tym projektem jestem spóźniona o całą długość wakacji. Rzecz dotyczy oldschoolowych foteli tarasowych. Jeszcze wiosną wzięłam się za ich renowację, licząc na beztroskie wylegiwanie się na nich latem, ale ciągle coś stawało mi na drodze i skończyłam je dopiero w tym tygodniu. Rychło w czas, życie toczące się przez ostatnie miesiące na świeżym powietrzu, trzeba z powrotem zamknąć w domu. W tzw. międzyczasie dwa razy zepsuła mi się maszyna do szycia, to usprawiedliwia nieco moją opieszałość. Zaczęło się od starych stelaży z porwaną i zapleśniałą gąbką. Stelaże odświeżyłam, a gąbkowe poszycie zrobiłam od podstaw własnoręcznie. Wykończenie wprawdzie pozostawia wiele do życzenia, ale najważniejsze, że fotele są bardzo wygodne i wyglądają świetnie. A wystarczyło kupić piankę tapicerską, dociąć na odpowiedni wymiar, a następnie upolować materiały i uszyć z nich pokrowce. Na zdjęciach tego nie widać, ale pokrowce są na rzepy (i to jeszcze dobrane kolorystycznie do materiałów, ha!). Jestem bardzo zadowolona z efektu i już nie mogę się doczekać następnego lata, żeby na całego z tych foteli korzystać. Chociaż swoją drogą w salonie też wyglądają fajnie… Tym samym mamy odpowiedź na pytanie, dlaczego nie warto kupować nowych (i wcale nie fajnych) mebli ogrodowych w popularnych marketach, a warto poszperać w piwnicy i przywrócić do życia stare dobre (i wcale fajne) fotele.

Otagowane , , , , , ,

projekt #14

Dzisiaj projekt nieco większego formatu. W ramach urządzania tarasu postanowiłam wyprodukować sobie coś miękkiego i wygodnego do siedzenia. Wymyśliłam pufy… z jutowego worka po kawie. Siedzisko jest idealne do leniuchowania na świeżym powietrzu i czuję że ma szansę wypchnąć z pierwszego miejsca królujący dotychczas w tej kategorii hamak. Jak widać worek jest dwustronny i łatwo można go formować w różne kształty. Jeszcze nie do końca obcykałam wszystkie możliwości, bo powstał dopiero dzisiaj. Oto alternatywa dla średnio estetycznych worków sako, robionych głównie z tandetnego skaju.

Otagowane , , ,

projekt #8

Po ostatnim wyplataniu abażuru lampy zostało mi sporo muliny. Wystarczył moment i już wiedziałam jak ją spożytkuję. Inspirację zawdzięczam Styledigger. :) Wprawdzie w przypadku realizacji tego projektu nie posiłkowałam się zdobyczami ze strychu, ani nie próbowałam odgruzować garażu, ale sam pomysł jest tak retro, że musiałam go wykopać z zakurzonego kąta własnej głowy. A wręcz konieczne było googlowanie, bo za nic w świecie nie mogłam sobie przypomnieć jak się robi chevron, czyli wzór w multiplikowaną literę `V`. Ostatni raz robiłam podobne rzeczy na początku liceum, o ile dobrze pamiętam. Tak więc znowu z muliny coś wyplotłam, tym razem tzw. bransoletki przyjaźni. Ale ale, zastosowanie znajdą też jako zakładki do książek. Najgorsze jest to, że nie mogę przestać robić, ciągle przychodzą mi do głowy nowe kombinacje kolorystyczne. A tak między nami, to mam przeczucie, że mulinowa wielokolorowa biżuteria zarządzi w zbliżającym się sezonie letnim. Bądźcie czujni!

Otagowane , , ,

projekt #6

Po kilku dniach dłubania udało się w końcu sfinalizować projekt półka. Projekt jest ‚otwarty’, daje możliwość zmian ‚od ręki’, co niezwykle mi się podoba. Bardzo sobie cenię taką cechę w przedmiotach, że łatwo można je poddać modyfikacji. W zasadzie zerowym kosztem powstała półka – ‚wystawka’ służąca eksponowaniu tego, co aktualnie urzeka nas swą urodą. Jak się znudzi, to podmieniamy eksponaty. Ciągła zmiana dekoracji czyni tę przestrzeń żywą i nie nudną. I to właśnie lubię. Na razie jest tak:

Otagowane , , ,

projekt #1

MULTIŚWIECZKA

Przepis:

kilka zwykłych białych świeczek

pęczek drutu

jakaś podstawka

5 minut wolnego czasu

Otagowane ,

w czym rzecz

Zainteresowanych designem, dekorowaniem wnętrz, DIY oraz wszelkiego rodzaju kreatywnym recyklingiem zachęcam do zaglądania. Pojawiać się tu będą fotografie najróżniejszych interesujących projektów i obiektów. Będą inspiracje, będą realizacje. Zapraszam!

Otagowane , , , , , , , , , ,
%d bloggers like this: