Tag Archives: kuchnia

projekt #28: drugie życie stołu

Miałam stół, był stary, zniszczony, ciemnobrązowy. Sam w sobie niebrzydki, a politura fajna rzecz, ale co zrobić, skoro kolor kompletnie nie pasował do wnętrza. Najprostsze rozwiązanie – oczywiście pomalować. Tym razem nie na biało, a na ‚świetlisty szary’ (farba do drewna z obi, polecam). Wybór koloru to był strzał w dziesiątkę, jest piękny, taki niejednoznaczny, bardzo ciekawy. Zastanawiam się, czemu wzięliśmy się za malowanie tak późno, już od dawna mogliśmy się cieszyć ładnym stołem. Dzięki niemu wnętrze nabrało lekkości i nagle się okazało, że wszystko do siebie pasuje. Tak więc malujcie stoły i w ogóle wszystko co się da, naprawdę warto. ;) W sumie nie tak wiele zachodu, a efekt może być rewelacyjny. Nie wspomnę o satysfakcji, oszczędności pieniędzy i rzecz jasna ekologii. :)

Było tak:P1110392

P1110394

A jest tak:

P1110421

P1110413

Otagowane , , , , ,

obiekt #191: pomysł w dechę

Wzorami geometrycznymi zawsze można mnie kupić, nie inaczej było tym razem, zostałam kupiona. Bardzo miłe oku te deski do krojenia. Pomysł może nie jest odkrywczy, ale czy zawsze musi być? Przyznam, że zaczęło mi przeszkadzać ocenianie wszystkiego przez pryzmat odkrywczości… Ale do rzeczy (dosłownie). Tu jest prosto, ciekawie, starannie i jeszcze do tego ręcznie, handmade 100%. Bardzo ładna rzecz, z przyjemnością widziałabym jedną z tych desek w swojej kuchni, która zresztą pełna jest tego typu geometrycznych form, co zaczyna zakrawać już na małe natręctwo. ;) Piękne, praktyczne, polskie, i o to chodzi!

1403363669-881403363686-7491403363655-786

Via: http://www.any-thing.pl

Otagowane , , , ,

obiekt #176: śniadanie na betonie

Inne. Zupełnie inne niż wszystko. Przy pierwszym spotkaniu – wewnętrzny sprzeciw, zero wspólnego mianownika z moim poczuciem estetyki. Coś tam niby pasuje (beton, geometria), ale jednak nic się nie zgadza. Nie moja bajka… A chwilę później miłość. I właśnie takie rzeczy są najfajniejsze. Zmuszające do wyjścia poza schemat, poza strefę estetycznego komfortu. Na przykład ta betonowa zastawa stołowa. Coś pięknego! I można myć w zmywarce. :P

modern-concrete-serving-platters-vido-norimodern-concrete-serving-bowls-vido-norimodern-concrete-plates-vido-norimodern-concrete-serving-dishes-vido-nori-600x398modern-concrete-dip-bowl-vido-noriconcrete-dishes-and-plates

Via:  http://gizmodo.com/this-concrete-tableware-brings-a-new-dimension-to-dinin-1351869909

Otagowane , , ,

obiekt #148: uśmiechnięta deska do krojenia

To mogłaby być zwykła deska do krojenia. To jest zwykła deska do krojenia. Ale dzięki sprytowi naszego mózgu widzimy sympatyczną buzię, która się do nas uśmiecha. Znacie tę jego cechę, która każe mu wszędzie dopatrywać się twarzy? Ja przejawiam takie ciągoty od kiedy pamiętam. Gdzie nie spojrzę tam mordki. Zdaje się, że z tego właśnie założenia wyszli twórcy tej deski do krojenia. Postanowili odwołać się do naszej wyobraźni. Wystarczy jeden rzut oka i aż się prosi, żeby dorobić jej ten nos z bakłażana, czyż nie? A dobra wiadomość jest taka, że wcale nie musicie jej kupować. Po prostu sprawdźcie czy Wasza stara deska nie robi do Was jakiejś miny. ;)

happy-chopper-cutting-board-3happy-chopper-cutting-board-2tumblr_mg21samkS71qzoxl6o1_500happy-chopper-cutting-board-5

Via: http://design-milk.com/happy-chopper-cutting-board-by-all-lovely-stuff/#more-127086

Otagowane ,

obiekt #141

Podkładki pod gorące garnki, czy wyposażenie wojownika ninja? Projektant przewidział dla nich miejsce w kuchni, ale w tej drugiej roli też mogłyby się sprawdzić. Ich oryginalny kształt nie tylko wygląda interesująco, ale ma wymiar bardzo praktyczny. Każdy pojedynczy element to puzzel mogący tworzyć z pozostałymi najróżniejsze formy. A odwracając ten tok rozumowania – tak powstałą matę możemy rozłożyć na najdrobniejsze części i upchnąć gdzieś w szufladzie oszczędzając tym samym miejsce. Niektórzy zaraz zapytają, a komu by się chciało tak składać i rozkładać? Wieści dla leniuchów są na szczęście pocieszające, bo wykonany z naturalnego materiału (bambus) ładny przedmiot nie powinien przecież nikogo kłuć w oczy pozostawiony na wierzchu. Fajne, nietypowe rozwiązanie.

Via: http://michielcornelissen.com/Zesch_interlocking_coasters_trivets.html

Otagowane ,

projekt #19

Wiedzieliście, że nowa lodówka to koszt 2 zł? No, przynajmniej jej wizualny tuning jest tyle wart. Tyle bowiem kosztowała folia samoprzylepna, z której powycinałam trójkąty. Proces twórczy towarzyszący ozdabianiu lodówki nie należy do skomplikowanych, a efekt jest rewelacyjny. (Tak, jestem bardzo skromna.) Życzyłabym sobie, aby reszta mojej kuchni była biała, ale… do tego mam nadzieję z czasem dojdziemy, a póki co lodówka skupia na sobie całą uwagę. Od dawna marzył mi się mocny, graficzny akcent w którymś wnętrzu. No i mozaika czarnych trójkątów na białym tle robi naprawdę dobrą robotę w tym temacie. Na razie ten układ wzorów wydaje mi się optymalny, ale wcale nie jestem pewna, czy jutro nie rozmieszczę trójkątów inaczej. A tak w ogóle, to trójkąty rules!

Otagowane , , ,

obiekt #125

Betonowy ekspres do kawy? Czemu nie! Beton to bardzo ciekawy i jak się okazuje uniwersalny materiał. Shmuel Linski zaprojektował z tego tworzywa maszynę do kawy. Ideą jaka mu przyświecała był minimalizm, zarówno jeśli chodzi o formę, jak i funkcje urządzenia. Bryła jest bardzo prosta, podobnie jak zakres możliwości ekspresu – robi tylko espresso. I to właśnie niezmiernie mi się podoba. Uproszczenie wszystkiego do niezbędnego minimum. Wielofunkcyjne, rozbudowane kombajny do kawy to rzecz nadmiernie skomplikowana dla kogoś kto przedkłada smolistą małą czarną nad wszelkie fikuśne kawy. Widziałabym ten ekspres w swojej kuchni.

Via: http://www.linskidesign.com/picture-gallery.php

Otagowane , ,

obiekt #120

Oprócz ładnych przedmiotów lubię dalekie podróże i egzotyczną kuchnię. Kto odwiedził Azję wie, że uliczni sprzedawcy jedzenia są stałym elementem tamtejszego krajobrazu, a lokalne smakołyki serwowane są z najróżniejszych mobilnych garkuchni. Jest to obrazek nie pozbawiony uroku i muszę przyznać, że za nim tęsknię. I oto mamy projekt z rodzaju „zrób to sam”, zakładający zbudowanie własnej kuchni na dwóch kółkach. Żałuję, że sezon sprzyjający przebywaniu na świeżym powietrzu powoli dobiega końca, bo perspektywa gotowania pod gołym niebem wydaje mi się niezwykle interesująca. Można rzecz jasna rozpalić grilla albo ognisko, ale to w niczym nie przypomina atmosfery azjatyckiej ulicy. Żaden z dalekowschodnich ulicznych kucharzy nie dysponuje oczywiście sprzętem podobnym do poniższego, a raczej rozklekotanym rowerem przerobionym na jeżdżącą budkę, ale mniejsza z tym, chodzi o zabawę. I ja taką zabawę z chęcią podejmę. Na stronie projektantki jest plik pdf. z instrukcją złożenia takiej mobilnej kuchni. Która, jakże by inaczej, jest ładna. Kuchnia, nie instrukcja.

Via: http://www.studiomama.com/outdoorkitchen.html

Otagowane , , ,

obiekt #99

Latem wypijam ogromne ilości wody z cytryną. Doprowadzam przy tym cytrynę, kuchnię i siebie do opłakanego stanu. Duszę, gniotę, miażdżę, pryskam na boki, strzelam pestkami. A wystarczyłoby, żebym posiadała wyciskarkę do owoców. Nie posiadam, bo żadna mi się do tej pory nie podobała. Do chwili, aż zobaczyłam poniższą. Prosta, niezawodna, wykonana z naturalnych materiałów, ładna. Potrzebuję jej.

Via: http://cargocollective.com/nataliacoll/Edwin

Otagowane ,

obiekt #85

Wspominałam już, że lubię otaczać się ładnymi przedmiotami w każdej sytuacji. Na przykład podczas robienia naleśników. Pomysł na tę trzepaczkę jest prosty. Inspiracją był pęczek słomek do picia. Nie dość, że wyszło ładnie, to jeszcze zadbano o funkcjonalność. I można dzięki zastosowanemu tu sprytnemu rozwiązaniu zaoszczędzić trochę miejsca w kuchni. A taka cukierkowa estetyka rodem z Ameryki lat 50-tych sprawia, że mam ochotę pomykać w kuchni w rozkloszowanej sukience w grochy i z uśmiechem wyjmować z piekarnika ciasto. ;)

Via: http://www.ding3000.com/en/beater.html#.T8yU4FLvYhE

Otagowane
%d blogerów lubi to: