Tag Archives: ogród

obiekt #181: domowy ogród

Zieleń za oknem jest tylko wspomnieniem. Liście już dawno spadły i zostały zamiecione. A może by tak trochę roślinności zorganizować we wnętrzach? Czemu nie. Nie jestem wprawdzie wielką fanką roślin doniczkowych, ale odrobina zieleni w domu nie zaszkodzi, zwłaszcza tej sprytnie ‚przemyconej’. Fajnym pomysłem jest wkomponowanie rośliny w ciekawą, acz prostą formę przestrzenną jaką jest doniczka Toll. To rozwiązanie z serii: lekko, ale z charakterem. A fani rozwiązań bezkompromisowych powinni zakochać się w bio stoliku Monoo. Ja uważam, że to jest pomysł kompletnie odlotowy, genialny w swej prostocie. Chciałoby się mieć taką całoroczną zieleninę pod własnym dachem.
Przy okazji wychodzę z błyskotliwą propozycją, aby ‚twarzą’ bio stolików została Trawa. ;)

TOLL1MONOO 4TOLL 1aMONOO 1a

Via: http://www.appo.com.pl/

Reklamy
Otagowane , ,

obiekt #145

Za oknem śnieg. Ale czy to powód dla którego mam zrezygnować z fantazjowania o urządzaniu przestrzeni na świeżym powietrzu? Nic z tego. Natknęłam się w sieci na świetny projekt Włocha Alessandro di Prisco – uroczy system ławek i kwietników. Siedziska urzekły mnie kolorami i prostotą. Od razu wyobraziłam sobie piękny ciepły słoneczny dzień i wylegiwanie się na takich fajnych ławeczkach. Dodatkową zaletą, oprócz niezaprzeczalnie fantastycznego wyglądu, jest możliwość łączenia poszczególnych elementów w dowolną całość. Zawsze doceniam taką opcję, bo lubię zmieniać i przestawiać, rearanżować przestrzeń wokół siebie. Co więcej, uważam że ten zestaw mebli jest na tyle uniwersalny, że sprawdziłby się zarówno w zupełnie prywatnym przydomowym ogródku, jak i w przestrzeni publicznej.

Urbo-Air-Bench-4Urbo-Air-Bench-5Urbo-Air-Bench-1Urbo-Air-Bench-3

Via: http://www.alessandrodiprisco.com/#!air/c19ou

Otagowane

projekt #18

Z tym projektem jestem spóźniona o całą długość wakacji. Rzecz dotyczy oldschoolowych foteli tarasowych. Jeszcze wiosną wzięłam się za ich renowację, licząc na beztroskie wylegiwanie się na nich latem, ale ciągle coś stawało mi na drodze i skończyłam je dopiero w tym tygodniu. Rychło w czas, życie toczące się przez ostatnie miesiące na świeżym powietrzu, trzeba z powrotem zamknąć w domu. W tzw. międzyczasie dwa razy zepsuła mi się maszyna do szycia, to usprawiedliwia nieco moją opieszałość. Zaczęło się od starych stelaży z porwaną i zapleśniałą gąbką. Stelaże odświeżyłam, a gąbkowe poszycie zrobiłam od podstaw własnoręcznie. Wykończenie wprawdzie pozostawia wiele do życzenia, ale najważniejsze, że fotele są bardzo wygodne i wyglądają świetnie. A wystarczyło kupić piankę tapicerską, dociąć na odpowiedni wymiar, a następnie upolować materiały i uszyć z nich pokrowce. Na zdjęciach tego nie widać, ale pokrowce są na rzepy (i to jeszcze dobrane kolorystycznie do materiałów, ha!). Jestem bardzo zadowolona z efektu i już nie mogę się doczekać następnego lata, żeby na całego z tych foteli korzystać. Chociaż swoją drogą w salonie też wyglądają fajnie… Tym samym mamy odpowiedź na pytanie, dlaczego nie warto kupować nowych (i wcale nie fajnych) mebli ogrodowych w popularnych marketach, a warto poszperać w piwnicy i przywrócić do życia stare dobre (i wcale fajne) fotele.

Otagowane , , , , , ,

obiekt #123

Ładne lampy znajdą miejsce nie tylko we wnętrzach, rozświetlać mogą także przydomowe podjazdy. Te poniższe szczególnie przypadły mi do gustu ze względu na formę, zupełnie nie przypominają standardowego ogródkowego oświetlenia w stylu latarenek. I całe szczęście. Proste, żeby nie powiedzieć minimalistyczne, z możliwością regulacji kąta padania światła, czyli ładne i praktyczne. Spójrzcie na trzecie zdjęcie. Sposób rozmieszczenia prostokątnych okien pięknie nawiązuje do kształtu lamp, czy może raczej – sześciany tworzące bryłę lamp pięknie powtarzają rytm rozmieszczenia okien. Genialne!

Via: http://www.vibia.com/en/articles/show/id/460010

Otagowane , ,

obiekt #120

Oprócz ładnych przedmiotów lubię dalekie podróże i egzotyczną kuchnię. Kto odwiedził Azję wie, że uliczni sprzedawcy jedzenia są stałym elementem tamtejszego krajobrazu, a lokalne smakołyki serwowane są z najróżniejszych mobilnych garkuchni. Jest to obrazek nie pozbawiony uroku i muszę przyznać, że za nim tęsknię. I oto mamy projekt z rodzaju „zrób to sam”, zakładający zbudowanie własnej kuchni na dwóch kółkach. Żałuję, że sezon sprzyjający przebywaniu na świeżym powietrzu powoli dobiega końca, bo perspektywa gotowania pod gołym niebem wydaje mi się niezwykle interesująca. Można rzecz jasna rozpalić grilla albo ognisko, ale to w niczym nie przypomina atmosfery azjatyckiej ulicy. Żaden z dalekowschodnich ulicznych kucharzy nie dysponuje oczywiście sprzętem podobnym do poniższego, a raczej rozklekotanym rowerem przerobionym na jeżdżącą budkę, ale mniejsza z tym, chodzi o zabawę. I ja taką zabawę z chęcią podejmę. Na stronie projektantki jest plik pdf. z instrukcją złożenia takiej mobilnej kuchni. Która, jakże by inaczej, jest ładna. Kuchnia, nie instrukcja.

Via: http://www.studiomama.com/outdoorkitchen.html

Otagowane , , ,

obiekt #98

Oto interesująca propozycja dla posiadaczy basenu. Zresztą dla miażdżącej większości, która go nie posiada, ten pomysł jest równie ciekawy. Pływające meble ogrodowe. Nie tylko są lekkie i rzecz jasna wodoodporne, ale nadano im naprawdę interesujące formy. Kształt fotela został tak pomyślany, żeby mógł służyć zarówno jako fotel bujany, jak i tradycyjne siedzisko. Z jednej strony te piankowe meble są totalnie nowoczesne, a nawet lekko futurystyczne, ale z drugiej ich pastelowa kolorystyka i obłe linie są lekkim ukłonem w stronę stylistyki lat 60-tych. Na lato jak znalazł.

Via: http://shinerinternational.com/wordpress/?p=46

Otagowane

obiekt #64

Bardzo aktualną w obliczu nie tylko ładnej pogody, ale i długiego weekendu jest kwestia mebli ogrodowych. Niniejszym ją poruszam. Zwyczajowo zestaw wszelkich gadżetów ogrodowych jest plastikowy i brzydki. O ile rozumiem użycie tego a nie innego materiału, o tyle nie mogę zgodzić się na posiadanie czegoś brzydkiego. Świetnie z tego tematu wybrnęła Ikea, projektując plastikowe fotele Vago. Są w każdym calu praktyczne, a przy tym naprawdę ładne. Obłe kształty, linia nawiązująca do lounge`owych foteli z lat 60-tych, to jest to! Naprawdę dobry design za 79 zł za sztukę. Zamawiam różowe i limonkowe.

Via: http://www.designblog.fi/colors-for-the-spring/

Otagowane

obiekt #59

Ta wielka pinezka to przenośny stolik. Można go sobie wbić w ogródku, na plaży, na leśnej polanie. Sprytny, niepoważny, uroczy. W sam raz na weekendowe wypady. Do wyboru pięć kolorów stolika i tysiące miejsc, w które można go wetknąć.

Via: http://www.worldsdesign.pl/4996,stolik-wbijany-do-ziemi-pin-table-menu-rlzne-kolory.html

Otagowane

obiekt #45

Marzec to czas pozimowych porządków w ogrodzie. Wprawdzie już się kończy, ale grabie przydadzą się też przy innych okazjach. Szczerze mówiąc okazja do grabienia równie dobrze mogłaby nigdy nie nadejść, a ja i tak chciałabym mieć taki ogrodniczy sprzęt. No czy to nie urocze – grabie w kształcie pozbawionej liści korony drzewa? Pomysł absolutnie trafiony w dziesiątkę.

Via: http://www.yankodesign.com/2012/03/23/romantic-rake/

Otagowane
%d blogerów lubi to: