Tag Archives: pufy

projekt #20

Na początek podkład muzyczny do dzisiejszego projektu:

Od dzisiaj zaczynam myśleć, że powinnam była zostać tapicerem! Nie mam jednak pewności, czy to ja jestem taka zdolna, czy to ten zszywacz Boscha. ;) W ostatnim tygodniu testowałam to sprytne urządzenie i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z efektów naszej współpracy, która była bezproblemowa, a przy tym owocna. Okazuje się po raz kolejny, że niezwykle łatwo zamienić coś brzydkiego w coś ładnego. I szybko. I tanio. Historia pokrótce przedstawia się tak. Otóż był sobie puf. Mebel praktyczny, bo mobilny, a ponadto w środku można coś przechowywać. Do tego dodajcie moją słabość do tego typu siedzisk. Niby wszystko fajnie. Ale ten jego kolor… Najdelikatniej rzecz ujmując – nietwarzowy. ;) Wiem, na tym się siada, ale zgniłkowate oblicze tego skądinąd niezłego mebla doprowadzało mnie do rozpaczy. Do wczoraj! Rach ciach i puf jest po prostu śliczny. No i mam kolejny mocny graficzny akcent, zresztą znowu w kuchni. Pierwszy rzut oka nań wygenerował takie skojarzenie:

Grzyb z Super Mario. :D

A teraz zapraszam na fotograficzną dokumentację tej cudownej przemiany.

Otagowane , , ,

obiekt #136

Nadchodzi taki czas w roku, kiedy chcąc nie chcąc musimy zaprzyjaźnić się z własnym domem. Niskie temperatury skutecznie odbierają ochotę na hasanie pod gołym niebem. Ale to wcale nie musi być takie straszne, jeśli pomyśleć o opcji wylegiwania się pod kocem z fajną książką. Tym sposobem próbuję oswoić jesień. Tłumaczę sobie, że skoro latem leżymy z książką na świeżym powietrzu, dlaczego by nie robić tego samego przez pozostałe (o zgrozo) 8 miesięcy? Parkową ławkę (która wcale nie jest wygodna i wrzyna się w plecy) wystarczy zamienić na zacisze własnego domu. Wtedy dobrze mieć w zanadrzu coś wyjątkowego. Coś, w czym można się beztrosko zapaść! Ten poniższy fotel wydaje się być stworzony właśnie na taką okazję. Wygodny, czyli miękki, układający się do ciała, o przyjemnym kształcie i w bonusie – o miłym dla oka wyglądzie. I komu chciałoby się wstać z takiego fotela i z domu wychodzić? :)

Via: http://www.kibisi.com/projects/roulade

Otagowane ,

obiekt #130

Minimalistyczne projekty swoją drogą, ale lubię też soczyste kolory i… pufy. Dawno ich tu nie było. W dzieciństwie nie raz pewnie słyszeliście: „nie bujaj się na krześle!”, a te siedziska pozwalają na to, żeby się bujać. Ba, są wręcz do tego stworzone. A oprócz tego kryją w sobie sprytną przegródkę na gazety. Być może nie są niezbędnym codziennym przedmiotem użytkowym, ale z pewnością stanowić mogą ciekawy akcent we wnętrzach, szczególnie tych jasnych i prostych.

Via: http://www.snappdesign.com/products/orbit-stool.htm

Otagowane ,

obiekt #121

Na te pufy zwróciłam uwagę już jakiś czas temu, ale wtedy nie udało mi się ustalić ich pochodzenia. Na szczęście w końcu dotarłam do źródła i bardzo się z tego cieszę. Bo znowu wydaje mi się, że oto znalazłam pufy idealne. Bardzo lubię połączenie bieli i czerni, no i geometryczne wzory. Zygzak (albo chevron), wygląda fantastycznie na tych wielkich poduchach. Przepadam za takimi charakternymi dodatkami, wprowadzającymi dynamikę we wnętrzu. Można pewnie pomyśleć – ‚pfff, pufy, też mi coś, na co to komu’. A właśnie ja mam zgoła inną opinię, to jest rzecz bardzo uniwersalna. Już mam w głowie kilkanaście pomysłów jak je wykorzystać. I każda koncepcja po prostu łeb urywa! Niekoniecznie dlatego, że jestem taka pomysłowa, po prostu te pufy rządzą, jak to się mówi. ;)

Via: http://www.westelm.com/products/zig-zag-floor-pouf-b867/?cm_src=AutoRel&bnrid=3917930&cm_ven=AfCmtyCont&cm_cat=Reward&Style=&cm_pla=GAN&cm_ite=Std

Otagowane , ,

obiekt #107

Modne w tym sezonie azteckie motywy są obecne nie tylko na ubraniach, ale także we wnętrzach. Uwielbiam takie klimaty, więc zachwyciłam się propozycją Kare Design, ewidentnie inspirowaną estetyką rodem z Ameryki Południowej. Intensywne, nasycone barwy, indiańskie wzory, a to wszystko na wielbionych przeze mnie pufach. No marzenie! Oczyma wyobraźni widzę już proste, jasne wnętrze, a w nim te pufy doskonale psujące (pasujące :) ) ten stonowany porządek.

Via: http://9design.pl/pol_m_MEBLE_Lawki-pufy-i-stolki-190.html

Otagowane , ,

obiekt #33

Ponieważ lubię wszystko co retro, nikogo nie powinien dziwić fakt że jestem amatorką wiekowej gry planszowej Eurobusiness. Z autopsji popartej latami praktyki wiem, że najwygodniej buduje się hotelowe imperium siedząc na podłodze, a ponieważ lata już nie te, niegłupio byłoby ulokować się na czymś miękkim. I oto okazuje się, że powstał specjalny zestaw siedzisk do gry! ;) Wyobraźmy sobie: siedzimy na kolorowych poduchach, na środku plansza, a na tym okrągłym stoliczku jest np. bank. O! I każdy wybiera siedzisko w kolorze swojego pionka! No niech ktoś powie, że nie fajnie.

Via: http://design-milk.com/mound-of-rounds-by-cumulus-project/#more-93641

Otagowane

obiekt #29

Wygląda na to, że oprócz słabości do map mam także słabość do pufów (wygląda dziwnie, wiem).  Rzeczywiście bardzo je lubię i wiem już chyba dlaczego. To taki niezobowiązujący mebel, lekko niepoważny, a jednocześnie funkcjonalny i przytulny. Nie lubię jak coś jest za bardzo na serio, wolę jak jest z przymrużeniem oka. I takie właśnie są pufy, również ten poniższy.

Via:  http://www.homedit.com/strange-pillow-sofa/

Otagowane

obiekt #27

Te wielkie fajne obwarzanki ich autorka owija resztkami materiałów tapicerskich. Wyglądają wspaniale, a przy okazji nic się nie marnuje, bardzo słuszna idea. Mogą służyć za wielkie poduchy-pufy, można je również osadzić na ramie z czterema nogami tworząc wygodne krzesło. Bardzo sprytnie pomyślana rzecz, kolejna z serii „szkoda, że sama na to nie wpadłam”.

Via:http://www.camillahounsellhalvorsen.com/Drops

Otagowane , ,

obiekt #21

Wszędzie biało, a wiadomo co najlepiej pasuje do białego- wszystko! Na przykład taki multikolorowy puf z filcowych kulek. ‚Oczywista oczywistość’ że genialnie będzie wyglądał w stonowanym, białym wnętrzu. Zaskoczeniem może być jedynie jego płeć. Tak, puf to chłopak.

Via: http://www.downtothewoods.com.au/store/pixel-ottoman-low

Otagowane ,
%d blogerów lubi to: